Zimowe zalatanie…

Posted: 28 stycznia 2011 in Bez kategorii

No fakt, jestem zalatany. W sobotę jadę wpłacić pierwszą ratę na kurs prawo jazdy, no i zaczynam teorię.. Oczywiście mało kto we mnie wierzy… Docinki mojej mamy w stylu „wiesz, ty jesteś nerwowy i na pewno sobie nie poradzisz..” może nie są motywujące do działania, ale już się przyzwyczaiłem do tego…

Złożyłem też papiery na rentę socjalną.. Też było śmiesznie, bo przy moich papierach było ok. 30-40  dokumentów (wyników badań, kart szpitalnych itp.) więc śmiały się, że więcej tego przywieźć nie mogłem 😀 Teraz czekam na ustalenie komisji, która odbędzie się najprawdopodobniej na ulicy 11 listopada w Warszawie. Mogę renty nie dostać, ale muszę próbować, bo będę później żałował…

Znów rozpoczął się weekend, nareszcie trochę spokoju.. Ten tydzień był ciężki.. Ciągłe sprawdziany, kartkówki, odpowiedzi itp.. Dzisiaj trochę odpoczynku, a jutro powrót do książek, bo tygodnie przed feriami są straszne z nawałem roboty. Muszę także „wymyślić” sobie temat maturalny, bo nasza polonistka musi zgłosić nasze tematy na przyszły rok do 1 marca tego roku. Nie wiem co wybiorę, na razie zafascynowała mnie literatura fantasy i o niej dość poważnie myślałem..

Muszę kończyć, jestem strasznie zmęczony dzisiejszym dniem.. Umysł jest średnio pracujący, a i ciało potrzebuje odpoczynku… 🙂

Reklamy
Komentarze
  1. http://ola-dystrofiamiesniowa.blogspot.com/ pisze:

    Ja w Ciebie wierzę. Na pewno Ci się uda 🙂
    A mamie pokaż, że takie „gadanie” i tak Cię nie zdemotywuje:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s