Witajcie…

Ludzie są podli.. Stwierdzam to po dzisiejszym dniu.. W ogóle to opowiem co się działo u mnie w ciągu ostatnich kilku dni.. Ogólnie wszystko dobrze, początek roku i powolne wdrażanie się do rytmu szkoła dom nauka itp.. Co do sprawdzenia stymulatora serca to twierdzą, że z operacją można jeszcze spokojnie poczekać..

Dzisiejszy dzień niestety był „wielki”.. Moja klasa mnie zmiażdżyła totalnie.. Stałem na długiej przerwie, słuchałem muzyki w słuchawkach i „odprężałem” się przed kolejną lekcją.. W pewnym momencie podeszły do mnie osoby z klasy… było ich sporo (ok. 5-6 osób).. Zaczęły jeździć po mnie, że dostaję piątki za nic, że nauczyciele litują się nad głupim chłopaczkiem jak ja.. Po prostu byłem w szoku.. Oczywiście nie było to powiedziane „miło i przyjemnie” tak jak ja to opisuję.. Po kilku minutach takich słów, powiedziałem żeby się ode mnie odczepili i poszedłem dalej.. Dawno nie czułem takiego upokorzenia.. Staram się i uczę, bo wiem że to moja przyszłość, a tu takie słowa dostaję.. Po prostu szok.. No ale trudno, myślałem że ludzie w lo będą mnie normalnie traktować, no ale niestety się przeliczyłem…. 😦

Witajcie

Przed 2 godzinami dowiedziałem się, że jednak to nie jest rak.. Siuch jak to dobrze usłyszeć z ust lekarza.. Jutro powrót do domu, rzeczywistości.. A za kilka dni powrót do LO.. Większość wakacji spędziłem na wyjazdach do lekarzy, szpitalach i badaniach więc nie żałuję i strasznie nie jestem przerażony powrotem do liceum… Zresztą będę już w drugiej klasie, wszystkich nauczycieli i dyrekcję będę znał to nie ma stresu i pierwszorocznego „podlizywania się” nauczycielom 😀 A teraz zmykam spać, bo już dawno jest szpitalna cisza nocna, a ja u koleżanki na laptopku po cichaczu siedzę.. Najśmieszniejsze jest to, że jutro wychodzę ze szpitala, a już we wtorek znowu tu przyjeżdżam do tego szpitala na szczęście tylko na sprawdzenie stymulatorka serca.. He he ciekawe jak tam moje siedmioletnie dziecko się sprawuje i czy trzeba go wymieniać.. A tak w ogóle to Atletico Madryt zdobyło Super puchar Europy! Super 🙂

A więc Hasta la vista! 😀

Hej..

Jestem aktualnie na badaniach w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie na kardiologii.. Niestety nie jest ze mną dobrze.. Miałem od kilku dni takie dziwne coś w okolicach lewej nerki.. Wydawało mi się, że to zwykły mój tłuszczyk jednak to było za duże i dziwne.. Poszedłem z tym do lekarza.. Od razu wysłali mnie na usg i prześwietlenie tego miejsca.. To nowotwór.. Nowotwór złośliwy nerek z przerzutami do wątroby… Czekam teraz na kompleksowe badania.. Oceniają, że jeżeli potwierdzą się ich przypuszczenia mam 20% szans na przeżycie.. Nie wiadomo też jak będzie z chemioterapią, czy w ogóle ją dostanę i jeżeli tak czy wystarczy mojej rodzinie funduszy, żeby za nią zapłacić.. Bo taka terapia jest strasznie droga… 😦 Coraz gorzej jest z moim zdrowiem… Boję się kolejnego dnia… Nie wiem czy dam sobie radę z tym wszystkim… Po prostu za dużo problemów mam zdrowotnych… Jutro albo pojutrze się wszystko okaże.. Będę wiedział na 100% co się z tym dzieje i o co chodzi.. A teraz idę już spać, bo zaraz szpitalna cisza nocna.. Ech coraz ciężej jest…:(

„Vivere militare est”

Posted: 21 sierpnia 2010 in Bez kategorii

Witajcie.

Mam na imię Kamil i mam 17 lat.  Napiszę zgodnie z tytułem „vivere militere est” – życie walką jest. Jestem od urodzenia ON-kiem (ON – Osobą Niepełnosprawną). Urodziłem się i od samego początku były ze mną problemy. Cierpię na dTGA czyli wadę serca polegającą na Całkowitym przełożeniu wielkich pni tętniczych ( więcej o chorobie w linkach po lewej stronie). Czekano do pół roku mojego życia, żebym można byłoby mnie zooperować. Operacja trwała kilkanaście godzin jednak wszystko poszło zgodnie z planem. Profesor po operacji stwierdził, że jeżeli dożyję do 10 lat to będzie cud.. Na szczęście trochę się pomylił… Jednak to nie koniec moich kłopotów.. W wieku 3 lat serduszko zaczęło mi wysiadać.. Sytuacja była krytyczna.. Miałem 1/3 swoich bić serca. Potrzebna była kolejna operacja.. Wszczepiony mi został stymulator serca (stałą elektrostymulację serca). Niestety wtedy został ograniczony mój wysiłek fizyczny. Zaraz po operacji miałem tkz. bilans płynów i pewna pielęgniarka podała mi za dużo jak dla małego dziecka płynów i miałem wylew krwi do mózgu.. Ledwo co mnie odratowano… 😦 A wracając do stymulatora to muszę go wymieniać co 4-5 lat (na tyle wystarcza bateria w stymulatorze).. Ale to nie koniec moich problemów niestety… Najgorszym okresem w moim życiu było gimnazjum.. Wyśmiewano mnie na każdym kroku, byłem odrzucony, jako jedyny chory i dla każdego dziwny… Przy jednej z wymian stymulatora w 2007 r. nie wszystko się udało… Stymulator podłączony jest do komory i przedsionka serca poprzez elektrody. One też się zużywają.. W 2007 r. trzeba było wymienić cały system (elektrody i stymulator).. Niestety nie poszło wszystko zgodnie z planem.. Elektroda przedsionkowa zerwała się przy wyjmowaniu i zerwała żyłę podobojczykową.. Trzeba było szybko mnie zszywać przy wyjęciu tylko tej jednej elektrody.. Został we mnie stary (7-letni) stymulator i jedna elektroda komorowa.. Lekarze stwierdzili, że jak najszybciej to poprawią.. Niestety czekam już ponad 3 lata… Podczas tej operacji także zostałem zarażony wirusowym zakażeniem wątroby typu C (HCV lub żółtaczka typu C).. Niestety jest ciężko, ale trzeba umieć z tym żyć 🙂